Polska poezja

Wiersze po polsku

Wiersz Dwa krzyże

Dwa krzyże stały nad mą mogiłą –
Ale trzeciego krzyża – nie było…

Gdym zdobył wieniec szczęścia i chwały –
Dwie mnie dziewczyny umiłowały.

Jedna mówiła, że bólem kocha…
Weselem – druga, bo więcej płocha.

Jedna weselem, a druga bólem…
Każda mię swoim przezwała królem!

Bo nie znalazły w chwili omdlenia
Pieszczotliwszego dla mnie imienia!…

Lecz mimo pieszczot ciągłej zamieci,
Ja – niestrudzony – śniłem o trzeciej!…

O tej. co biegnąc z wiosny zaraniem,
Pieści – pieszczotą, kocha – kochaniem!

Nie drży, nie blednie – smętna lub płocha,
Lecz płomienieje, kiedy pokocha!…

Od snów tych serce pękło na dwoje,
Więc pochowałem to serce moje!

I postawiłem dwa złote krzyże –
Dwa cienie padły na traw pobliże!

Dwa złote cienie, dwie złote smugi:
Jeden – dla jednej, drugi – dla drugiej…

Patrzyłem na nie na wpół przytomnie,
A wicher z niebem rozmawiał o mnie!

I powiadało niebo wichrowi,
Że grób mój snem się wokół różowi…

A wicher głośniej powiadał niebu,
Żem bogatszego spragnion pogrzebu!…

Dwa krzyże stały nad mą mogiłą,
Ale trzeciego krzyża nie było…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Dwa krzyże - Bolesław Leśmian