Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Sonet

Gdy ciemny opar uciskać przestaje
Równiny przez czas długi i smutny – nadchodzi
Dzień zrodzony z Południa i zmywa jak w wodzie
Z chorych niebios wszelakie plamy i liszaje.

Ten miesiąc niespokojny znów ma prawo Majem
Poczuć się, uwolniony od bólu narodzin;
A powieki drżą lekko w mijającym chłodzie,
Jak liście róży, które z deszczem letnim grają.

Najspokojniejsze myśli przychodzą : o liści
Pękaniu – dojrzewaniu owocu – uśmiechu
Słońc jesiennych nad stogi schodzących przejrzyście –
Piasku klepsydry, który czas wiedzie do mety –
Słodkim licu Safony – dzieciątka oddechu –
O strumieniu wśród lasu – o śmierci Poety

Ludmiła Marjańska


Wiersz Sonet - John Keats