Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Z pliszką siwą

Śmierć miłości potrzebna

Jak sól ją utrwala

Ukochani umarli są z nami już blisko

W śnie na palcach podchodzą

Czytamy ich listy

Dopiero po rozstaniu pamięta się wszystko

Jak pachniał orzech suszona lawenda

Jak wujek kochał ciotkę w pamiętniku

Bawił dowcip o kuchni z widokiem na cmentarz

Spotkanie we dwoje nad wodą zieloną

W milczeniu to jest wtedy gdy wstydzi się słowo

Z pliszką siwą co podgląda na wysokich nóżkach

Nad Narwią zwą ja starą panną młodą

Boga się nie udowadnia

Boga się poznaje

Po tym że serce pęka i świat nie ustaje

Choćby wieś na której można pokochać króliki

Życie miłość umniejsza znieważa odbiera

Śmierć ocala na zawsze i teraz


Wiersz Z pliszką siwą - Ksiądz Jan Twardowski