Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Z królestwa

Trawa Wciąż Pachnie Tanimi Repelentami

Po Drugiej Stronie Drogi w Bluszczu Uwaga Żmije

Przepraszam Zgubiliśmy Czerwonego Dinozaura

Czy Przypadkiem Nie Pożyczała go Pani

Patrz i Ucz Się Słówek i Nowych Przeciw Pancernych Mocy

Piach w Oczy Słońce w Oczy Fala Uderzeniowa

Na Jutro Przepowiedzieli 1000 Stopni

Schowaj Się w Kościele

Tam Zawsze Tak Chłodno

Ubierz Się Tak Żebyś Mogła Wejść

Ale Żeby Cię Nie Spaliło Po Drodze

I Się Spryskaj

To Cię Nie Dojadą z Konfesjonału

Weź Jakieś Drobne

I Daj Na Ofiarę i Się Uspokój

Jak Zobaczysz Gościa z Koszykiem to mu Wrzuć

Wyobraź Sobie że Jesteś Na Wuefie

Rób to Samo co Wszyscy

Tylko Nie idź Potem Za Panem do Szatni

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Z królestwa - Luiza Andrade