Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Jeszcze o barbarzyńcach

Wiedza o tym, że jednak tu wejdą,

Na tę ziemię, która nie jest nasza,

Lecz i nie ich — sprawia, że zakupy,

Których dokonujemy w tych dniach, są tak bardzo

Tymczasowe (ćwierć chleba poproszę).

Odpada problem starców. Skończyło się grzecznie

Pozdrowienie ich w sklepie, na ulicy. Koniec.

Brzydzimy się wszystkimi naszymi dawnymi

Zabawami, siedzimy skupieni niezmiernie.

Czekamy. Zwierząt nie karmimy już.

Czekamy i czekamy na dzień, w którym

Nasza słabość potwierdzi się i

Zatryumfuje.


Wiersz Jeszcze o barbarzyńcach - Marcin Świetlicki