Wiersz W obliczu piękna

Październikowy wieczór, Balet XX Wieku
Wiruje z takim wdziękiem, tak zręcznie,
Niewinnie,
Że już nie możesz doznać innego uczucia
Oprócz zakłopotania
Wobec kruchości piękna:
Ta dziewczyna jest niemal doskonała,
O tak,
Właśnie teraz.
Ale wystarczy jeden ruch zbyteczny,
W tę albo w drugą stronę
– Gorzej, zderzenie dłoni –
I oto żegnaj, piękno, żegnaj nam, zręczności,
Żegnaj, nadziejo,
Żegnaj.

Wiersz W obliczu piękna