Wiersz Bez tutułu

Proszę obudź mnie kiedy będę wolny
Nie zniosę niewoli
gdzie mówią mi, że ma kultura nie ma bytności
Uschnę i umrę w nieświadomości
Ale moje wewnętrzne oko dostrzega inny ród
panujących królów daleko stąd
pośród bogatej i pełnej zieleni drzew
pośród wspaniałych
mężczyzn i kobiet równych sobie
Wojna przeminęła, świat żył w pokoju
Ale teraz, gdy budzę się do koszmaru
spostrzegam, że jestem więźniem ubóstwa
Proszę obudź mnie kiedy będę wolny
Nie zniosę niewoli
Wolałbym raczej oślepnąć
niż żyć bez wyrażania mych myśli

Wiersz Bez tutułu