II
Życie – to zwykłe życie, ciche, szare –
Kiedy mnie w swoje chwyciło ramiona,
Jak wampir z duszy mej wyssało wiarę,
Tę krew, bez której dusza schnie i kona.
Nie ową wiarę dziecka, co się z trwogi
Przed mściwym bóstwem w modłach prochu
Ściele,
Lecz tę, co każe wierzyć w dobre bogi
W olbrzymim życia władnące kościele.
……………………………….