MatkaO zmierzchu przy oknie Matka trąca nogą bieguny Kołyski, w której śpi dziecko.Ale już nie ma kołyski, Ale nie ma już dziecka. Poszło między cienie. Matka sama siedzi o zmierzchu, Kołysze nogą wspomnienie. Podobne wiersze:Matka Matka Boska Ursynowska Dziecko Bo mię matka moja miła Schody Gniazdko (Jak matka tobie..) Matka – AKT DRUGI Matka – AKT PIERWSZY Surowy w miłości (raw with love) Matka – AKT TRZECI EPILOGOWATY PRELUDIUM KSIĘŻYCOWE UPOJENIE – I. NOC Powracamy Gwiazdy dzieciństwa Niewiara Dialog modlitwy Urodzony Nie rozdzielaj Ulica Ukryta Żegnając się z matką Wiersz Matka - Staff Leopold