Wigilia
Na chwilę zamilknie
Kto przez cały rok ryczał jak wół
W stajence
Odzyska wzrok
Kto z gniewu był ślepy
Spojrzy na innych
Kto zapatrzony był w siebie
Syn marnotrawny do domu powróci
Kto był mędrcem poczuje się głupim
I niejednemu łza
Zaświeci na policzku
Jak gwiazda betlejemska
– tak nas to Dzieciątko odmienia
I jest w tym prawda niepojeta
Ranimy się przez cały rok
Kochamy od święta.