Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Przesłanie

Przesłanie

Odkąd zmieniliśmy się i odeszli od siebie
pogodzili nagadali pracowali
płakali i szczali razem
Budzę się rano
ze snem w oczach
Ale ty pojechałaś do Nowego Jorku
wspominając mnie dobrze
Kocham cię Kocham
Ty i twoi bracia jesteście szaleni
Aprobuję ich alkoholizm

Za długo jestem już sam
Za długo siedzę w łóżku
bez kogoś kto by dotknął mego kolana Mężczyzna
czy kobieta wszystko mi jedno Pragnę
miłości do której się urodziłem Chcę ciebie teraz
Okręty płyną przez Atlantyk
Delikatne stalowe konstrukcje niedokończonych drapaczy
Echo sterowca wyje na Lakehurst
Sześć kobie tańczy na czerwonej scenie nago
Liście są zielone na wszystkich drzewach w Paryżu
Za dwa miesiące będę w domu i spojrzę ci w oczy

Paryż 1958


Wiersz Przesłanie - Ginsberg Allen