Polska poezja

Wiersze po polsku

Letni deszcz

Chmury Chmury płyną żabką w kierunku nowego szpitala Położniczego Rytmicznie rodzą się kijanki kropel i Zaczynają ssać blaszane smoczki rynien […]

Popołudnie-mam 9 lat

Agnieszce Ta dziewczynka z klatki obok zawsze w zaplamionej musztardą sukience kładła mnie w mokrym tłuszczu piaskownicy prosząc bym machał […]

Ograniczone słownictwo

I co powiesz? Czy jeszcze o to chodzi, żeby być Na chodzie i mleć ozorem? Ja stanąłem w miejscu. Zadowolony? […]

Właśnie, że nie

Właśnie, że nie. Zupełnie się nie nadajesz Do konstruowania możliwych światów. Kłamałem za każdym razem, kiedy milczałem, Że przetrzymam ciebie […]

Dzikie dzieci

Jesień w kościele Jeszcze nie grzeją Zimno Stoję przed krzyżem koloru zakalca Wypłukane do żywego metalu – milionem dotyków – […]

Nadzieja – bez zaskoczeń

Po tej stronie bloku blade jak kalafior słońce świeci na zimno Wieczny cień Szarą matę nieba nakłuwają strzykawki anten Żadnych […]

No, już

No, już. Przeszło? Leż na plecach. Leż tak, żebym gubił się pośród ciebie i Ogółu twoich preferencji. Kiedy zapierasz się […]