Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Świętemu Erazmowi rozpięto ręce

Świętemu Erazmowi rozpięto ręce

Każde ścięgno podciągnięto do granicy bólu

Ciało

Najpiękniejsze z narzędzi tortur

Krzyżuje świętego Erazma

Dla ciebie

Tańczącego na sznurku

Wiecznych tęsknot

Moja miłość jest kruchym choinkowym cackiem

W którym moje twarze fałszywe oglądasz

Zmniejszone nagle wypukłe

Święty Erazmie

Męczenniku krzyża

Daj mi lustro

Czyste płaskie

Żebym zobaczyła

Najprawdziwszą twarz moją

Wiersz Świętemu Erazmowi rozpięto ręce - Halina Poświatowska