Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Spóźniona

Spóźniona

Długo czekałem – zmieniałem koszule
I twarz w nieprzychylnym lustrze

W końcu przyszła
Punktualnie spóźniona
Chciałem zajrzeć jej w oczy – umknęły

Byłem tak blisko
Że słyszałem jej serce
I szelest włosów

Spojrzała z lękiem gdy nieostrożny
Złamałem milczenie
Słowa się potoczyły kamieniem

I nagle – sam nie wiem kiedy
Schwytałem motyla który drgnął
Pięcioma chłodnymi palcami


Wiersz Spóźniona - Tomasz Jastrun