Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz O szkodliwości pyskowania z pełną gębą

Raz dziadzio, przy obiedzie ogryzając kości
Spytał wnuczka: – Należysz do Solidarności?
– Do której? – odrzekł wnuczek, przeżuwając kęsy –
Do tej Mazowieckiego, czy do tej Wałęsy?
– To są dwie? – pyta dziadzio i z trudem przełyka.
– Z dziesięć! Jest Janowskiego, jest także Jurczyka,
Rulewski, jak słyszałem, również się oddziela,
Grupą Morawieckiego mamy też Kornela,
OKAP w Sejmie się dzieli, naruszając karność…
– Dosyć… – wyrzęził dziadzio – Ładna Solidarność!
Tu, zatchnąwszy się kością, zaczął wymiotować….
Wniosek: – Póki jest żarcie, nie trzeba pyskować.


Wiersz O szkodliwości pyskowania z pełną gębą - Andrzej Waligórski