Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Ku czci Franciszki mojej

LX
Ku czci Franciszki mojej

Nowym chcę śpiewać cię głosem,
O ty, co rządzisz mym losem,
Co wyrosłaś w sercu kłosem.

Bądź mi wieńcem opleciona,
O niewiasto uwielbiona,
Co mi zdejmiesz grzechy z łona!

Niczym z dobroczynnej Lety,
Piję z ciebie te podniety,
Które są czarem kobiety.

Kiedy mych występków siła
Wszystkie ścieżki pomyliła,
Twoja postać się zjawiła,

Podobna gwieździe zbawienia
Pośród nocy potępienia…
Los mój teraz się odmienia.

Źródło pełne cnotliwości,
Krynico wiecznej młodości,
Wejrzyj ku mojej słabości!

Co było niecne spaliłaś,
Co prostackie, ogładziłaś,
Co bezsilne, umocniłaś.

Ty, światłości w mojej nocy,
Pokrzepienie w mej niemocy,
W ręce weź mój los sierocy.

Członkom moim dodaj siły,
Wlej potęgę w moje żyły,
Aromacie duszy miły!

Oczyść mnie z grzechów swą łaską,
O niewinności przepasko,
O seraficzna niewiasto!

Czara, która tęczą błyska,
Chleb, gdzie moc zawarta wszystka,
Wino niebiańskie – Francisca.

Tłum. Maria Leśniewska


Wiersz Ku czci Franciszki mojej - Charles Baudelaire