Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Kadysz

Matko nawiedź mnie we śnie.
Ojcze nie zapomnij podkręcić pejsów.
Mała Teme bębni w blat stołu.
Kiedy wreszcie przyjdziecie
do mojej Arki Przymierza
aby pogodzić ze sobą świat
żywych i umarłych.


Wiersz Kadysz - Leonard Kamiński Gabriel