Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz MOBILE

O, zejdź mi w sonet – jest sztywny i złoty,
Jakby to Calder ciął mu wiatr i listki;
Ręką przesuniesz, a zmieni się wszystki,
Nowe utworzy dla ciebie ogrody.

O, zejdź mi w sonet – tak sztywny z tęsknoty,
Tak złoty z echa twoich kroków bliskich;
Już chudych ptaków rozbrzmiewają gwizdki,
O, już się spłoszył cynfoliowy motyl.

Kroczysz przez sonet – przez kroje blaszane,
A one zawsze zwrócone w twą stronę
Piją energię z twych lekkich oddechów…

Bo są to wizje zaledwie nazwane,
Bo są to formy nieledwie znaczone;
Tyle umieją – co zginąć w pośpiechu…


Wiersz MOBILE - Stanisław Grochowiak