Wiersz Piosenka o otwartych drzwiach

Gdy zamieć wyje niczym wilk,
gdy w nocy mróz uderza,
nie zamykajcie, proszę, drzwi,
otwórzcie je na ścieżaj…

I kiedy przyjdzie w drogę iść,
a drogi – nie przetarte,
wychodząc nie ryglujcie drzwi,
zostawcie je otwarte.

Niech inni myślą: cud się stał,
A to nie cud bynajmniej!
Od żaru serca sosny żar niech
w piecu raz się zajmie…

I niechaj ciepło w ścianach tkwi,
niech noc się wyda krótka…
Nie warte funta kłaków drzwi,
marnego grosza – kłódka.

Wiersz Piosenka o otwartych drzwiach