Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Bal dobroczynny

Mniejsza tam o udrękę ojca i małżonka,
Który gdzieś na wygnaniu cierpi żrący żal
W chwale świątobliwości „ubogich patronka”
Faryzejsko urządza „Dobroczynny bal”!
Mniejsza o to, że serce czułe, choć ułomne,
Szamocze się bezradnie wśród rozpaczy fal:
Grzesznik niech cierpi karę, a uczucia skromne
Miłosierdzia tej Świętej – niech pochłania „Bal”.


Wiersz Bal dobroczynny - Byron George Gordon