Polska poezja

Wiersze po polsku



Wiersz Do M. H. K. K. W



Wyobrażenie życia ludzkiego tak by można uczynić:
Nieznacznie szczep mały wschodzi
I nim starania nadgrodzi,
Pielęgnujących troskliwość
Wznawia smutek i dotkliwość.
W skutkach często się zawodzi,
Kwiat spada, owoc nie wschodzi.

Gdy zejdzie:

Łudzą strzeżących nadzieje,
Czyli strzeżony dojźrzeje,
Czy dojźrzeje w własnej porze?
Więc w trwogi, w nadziei sporze.
Gdy oczekują na przyście
Wzrasta bujny, ale w liście.

A choć i w owoc,

Zimno słabi, wiatr go wzrusza,
Słota niszczy, wędzi susza,
I choć trzymany w rezerwie,
Przyjdzie chciwy, nie w czas zerwie.

Jeżeli go i to nie potka.

Dojdzie, lecz bujność uwięzi,
Spełznie czasem na gałęzi,

Dojźrzałego w smaku snadnie

Zniszczy robak, gdy się wkradnie.
Trafia to się często owocom i drzewom, częściej tym,
których owoce i drzewa są podobieństwem.



1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Do M. H. K. K. W - Ignacy Krasicki