Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Niewierny

Przychodzą na mnie godziny zwątpienia,

Gdy tracę wiarę w Twoją dobroć, Panie,

W Twe miłosierdzie, w Twoje miłowanie,

W wolę zbawienia,

A nawet w Twoją istność i władanie.

Naówczas pragnę, abyś w błyskawicach

Na niebo wstąpił i w płomieniach cały,

Pan pełen mocy i Bóg pełen chwały,

Choćby w źrenicach

Twoich złowróżbne dla mnie skry gorzały:

Choćbyś mnie stracić miał karzącą ręką

Z powierzchni ziemi gdzieś w czarne bezdenic

Na beznadziejne wieczyste cierpienie;

Albowiem męką

Najokropniejszą z wszystkich jest wątpienie.

Gdy Ty mi konasz, dusza we mnie kona,

Noc się ogromna, wieczna rozpościera;

Myślom się otchłań i przepaść otwiera,

Nieprzenikniona – –

I dusza kona, i serce umiera.

Zjaw się, o! zjaw się na wysokim niebie

Na wozie wichrów, na ognia rydwanie,

Zjaw się, jak słońca blask na oceanie,

Daj ludziom Siebie!

Zjaw się na niebie, o Boże… O Panie!…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Niewierny - Kazimierz Przerwa-Tetmajer