Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz V

Szalone słonie przed się pędzą,

Nie wiedząc dokąd ani po co?

Nie dbając, co obalą piersią,

Co pod nogami podruzgocą?

Tak i konieczność przed się pędzi

I próżną wszelka tu obrona —

Ni ją Prometeusza rozum,

Ni Heraklesa moc pokona.


Wiersz V - Kazimierz Przerwa-Tetmajer
 »