Wiersz I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie

I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie…
Aż Głos:
“Iżeś ty jeszcze moc miał rzeknąć sobie:
Nikczemnym jest”, Łazarzu! wyprostuj swe kroki
I idź! Oto rozedrę Słowem Moim mroki
I ich ciężkie łachmany, co skryły twą głowę.
I objawię ci wielkie strumienie ogniowe,
Abyś się w nich wykąpał i wyszedł bez zmazy
Na puszczę, gdzie pilnym bądź na Znak i Rozkazy

(Węglem smutku i zgryzoty – XXVI )

Wiersz I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie