Zasłoniłem oko
Zasłoniłem oko dłonią; zniknęła jedna połowa mego świata. /czułem męczący cień pod powiekami; tuż pod nim pustka/ Tysiące bezimiennych na […]
Zasłoniłem oko dłonią; zniknęła jedna połowa mego świata. /czułem męczący cień pod powiekami; tuż pod nim pustka/ Tysiące bezimiennych na […]
I widzisz Kratoniasie odarli nas ze wszystkiego… Kobiety stoją z dziećmi w długich kolejkach po jałmużnę; od białego rana słychać […]
Nie wiem, już absolutnie nic Katullusie. kiedyś tak bardzo pewny wiedzy, klątw i przepowiedni. Nie rozumiem racji przypisywanych umarłym, tchórzom […]
To już ostatnie piętro mamo, został tylko pojedynczy stopień, nie ześlizguj mi się po poręczy w głąb zmęczenia. I tak […]
Mówiłam ci już tyle razy, żebyś przestał sklejać te skorupy – nie można już nic ocalić. Pamiętasz tamto lato, kiedy […]
Nie cierpię zbiorowej spowiedzi, mimo to uwielbiam, szczególnie po północy zaglądać ludziom do okien, Widzę, to czego oni nie czują; […]
Kiedy moja matka wypluwając płuca zdmuchiwała pięćdziesiątą drugą urodzinową świeczkę, ja w różowym Cadillacu, z małym tortem na dłoni, mówiłam, […]
W “Białej Skrzyni” czasu przekładasz z miejsca na miejsce kłębki wełny, czarno – białe zdjęcia, szklane kule losu. Z pomiędzy, […]
Wiem, że masz swój wulkan i trzymasz go pewnie w rękach. Wiedz, że i ja kipię pod skórą jak lawa. […]
Ślady po kamiennej menorze zarosły milczeniem. Przyszliśmy okadzić pamięć z wyrzutów sumienia. Stajemy nieruchomo pod murem. Ktoś rozmawia z cieniem. […]
Mogę zagrać Isadorę Duncan, robię ten szal już drugi miesiąc, czuję we śnie, jak owija się wokół mojej szyi, pokoju […]
Odchodzą powoli z tego świata: Ariel, Jochanan, Libusz. Maleją w oczach, gdy ich cienie wydłużają się od okien aż po […]
Czujesz, otacza nas klarowna ciemność, jej wyraźne kontury prześwietlają każdy przedmiot z osobna i wszystkie jednocześnie. Siedzimy w jej środku […]
Na początku tej wiosny odwinę Cię z prześcieradeł snów nasączonych ambrą… To jakby niebo przemywało okna dymem ognisk a światło […]
Jej twarz bezradna, zabarwiona zmęczeniem zsuwa się coraz niżej, aż na plecy. Zgarbiony uśmiech przerwany w połowie ust rozprysł się […]
Nie spuszczałem z oka Kanta. Stał na wieży w Koenigsbergu, i patrzył spod przymkniętych powiek na Wielkie Niemcy. Nad Prusami […]
Tak mi się odkrywasz we śnie, że zamykam Cię w skrzydle ważki.; mogę leżeć od zawsze nieruchomo w powietrzu wmyślając […]
Widzę Cię pośrodku nocy, przechodzisz milcząco przez pokój i znikasz za jasną łąką dywanu. W ilu księżycach zabrakło Twoich odbić? […]
Przychodzi pod wieczór, staram się nie uronić echa. Tu ponad parapetem krople rosy urastają do rozmiarów powietrznej bańki. Zaraz potem […]
Lubisz powroty w miejsca naznaczone stygmatem starości, wyludnione dzielnice, gdzie ostatni sąsiedzi z nabożeństwem w oczach chowają w nich ziemię […]
O północy przez mój pokój przejeżdża pociąg. Jego koła zostawiały w miękkiej pościeli wyraźne ślady. Nie zdążyłem jeszcze ochłonąć gdy […]
Jest już tak stary, iż zapomniał kiedy się urodził. Teraz liczy tych, którzy odeszli. Nie wystarczyło mu palców u rąk […]
Zabrali mi szewską pasję i tory tramwajowe chociaż dalej noszę te pręgi na szyi. Jak myślicie, czy można odzyskać wiarę […]
Nakrywam Cię we śnie i odkrywam codziennie inaczej. Rozmawiam z Tobą bez słów od brzegu łóżka aż po podłogę, czuję […]
Dotykam wody, wyczuwam jej puls – zmierza do źródła wyczulona na ból. Jest jak żywe ciało; oddaje ziemi ciepło, pochłania […]