Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Ci którzy nas budzą

Mówiłam ci już tyle razy,
żebyś przestał sklejać te skorupy –
nie można już nic ocalić.

Pamiętasz tamto lato,
kiedy ćmy lecąc ku światłu,
w powietrzu zamieniały się
w małe pióropusze sadzy. Czuję,
moje znamię życia wypełnia się bólem. Jestem
tylko strzępkiem nerwów. Uciekam w świat ciszy synu,
coraz bliżej snu, jak stary żółw
pozbawiony swojego domu.
Oddajcie mi mój poligon – sznury do bielizny,
tor przeszkód – pokrywki garnków
i te stronice nienapisanych jeszcze książek.
Jutro znowu spróbuję odmrozić nasz życie..

(Na zdjęciu Anna Kamińska )


Wiersz Ci którzy nas budzą - Leonard Kamiński Gabriel