Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Dom na modrzewiu

Na niebotycznym modrzewiu,
modrzewiu o lekkich włosach,
który się w światła zarzewiu
kołysze, i w złotych rosach

wisi ptaszęce gniazdko –
gniazdko, skorupka orzecha –
domek, nad drzwiami strzecha,
strzecha ze słońca gwiazdką.

Wysoko, wysoko, wyżej,
wyżej, niż sięgnie drabina,
niż człowiek sam się wspina,
czerni się domek w mgle ryżej.

Z wierzchołkiem cofa się, stoi,
wraca, kołuje w niebiosach –
w niebiosach, skąd blask się roi,
i plącze w modrzewia włosach.

Był modrzew rosą opity –
nie wiedząc po co i czemu
włożono ciężar młodemu
i wyniósł ciężar w błękity. –

Tam! tam wysoko na drzewie
w poszumach zamieszkać chcę!
Chcę! w mym żałosnym gniewie
pod złoto skryć się i rdzę!

I w domku pod chmur koroną
przekrzywić na bok głowę,
głowę zatulnie wtuloną
w piórka czerwone i płowe.

I płowe… I nic nie żądać,
lecz w bezpieczeństwie głębokiem
głupio, o głupio spoglądać
na ziemię, w dół, jednym okiem. –


Wiersz Dom na modrzewiu - Maria Pawlikowska Jasnorzewska