Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Odeszło już miasto

Jak zegar idzie nie spiesząc się wcale,

A z taką pewnością, że pożera lata:

Dni to maleńkie, przelotne winogrona,

Miesiące tracą barwę wydobyte z czasu.

Mknie minuta za minutą do tyłu, wystrzelona

Przez najbardziej staromodną artylerię,

I nagle nam zostaje tylko rok do odejścia,

Miesiąc, dzień i zjawia się śmierć w kalendarzu.

Nikt nie mógł zatamować uciekającej wody,

Ani jej miłość, ani myśl nie wstrzymała,

Biegła, wciąż biegła między słońcem a istotami,

Aż nas zabiła jej ulotna strofa.

I w końcu upadamy w czas, wyprostowani,

I porywa nas, i już minęliśmy, umarli,

Wleczeni bez istnienia, aż nie jesteśmy ni cieniem,

Ni prochem, ni słowem, i wszystko tam zostaje,

A w mieście, w którym żyć już nie będziemy,

Pozostały po nas puste ubrania i pycha.


Wiersz Odeszło już miasto - Pablo Neruda