Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz BYŁ U MNIE KTOŚ, DIREKT VON WIEN

7-ego sierpnia 1904
Bad-Hall

Kochany Panie.

Był u mnie ktoś, direkt von Wien,
z Galicji jednak rodem,
zachęcał, bym szedł śmielej – hin
utartym – szerszym chodem.

Ein Mann von pleine Intelligenz.
aux traits d’un Hofschauspieler,
radził, bym kiedy skończył też
den Dimitri von Schiller.

To może być genialna rzecz,
ogromne mieć znaczenie;
w Burgu protekcję przyrzekł dać,
bym ujrzał to na scenie.

Obym proroczo sprawić mógł,
im breiten Kreis Sie schaffen!
Tantieme werden haben Sie,
ganz Wien wird auf Euch gaffen!

Das Thema andern sollen Sie
w ogólno-ludzkim pędzie,
so was wie Sudermann, wie Bahr –
by grane było wszędzie.

Obiecał mnie tłumaczyć też
fur Reclam-Bibliotheke,
bym wyszedł raz za koło to
krakowskie – wo ich stecke.

Bym w nowym dziele zawarł ból
ludzkości, ten ból wieczny;
bym zdobył Dramas-Ehrenstuhl,
bo stempel to konieczny.

Koniecznie chciał posadzić mnie
na tronie mej próżności
i czytał mi artykuł swój,
gdzie spisał był różności.

Dobrze jest czasem lekcję wziąć;
każdy się dudek przyda.
Osy – trza żądłem osy ciąć…
beim Fahren nach Kolchida.

St. Wyspiański

Wiersz BYŁ U MNIE KTOŚ, DIREKT VON WIEN - Stanisław Wyspiański