Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Buffo

Najpierw minie nasza miłość,

Potem sto i dwieście lat,

Potem znów będziemy razem:

Komediantka i komediant,

Ulubieńcy publiczności,

Odegrają nas w teatrze.

Mała farsa z kupletami,

Trochę tańca, dużo śmiechu,

Trafny rys obyczajowy

I oklaski.

Będziesz śmieszny nieodparcie

Na tej scenie, z tą zazdrością,

W tym krawacie.

Moja głowa zawrócona,

Moje serce i korona,

Głupie serce pękające

I korona spadająca.

Będziemy się spotykali,

Rozstawali, śmiech na sali,

Siedem rzek, siedem gór

Między sobą obmyślali.

I jakby nam było mało

Rzeczywistych klęsk i cierpień

– dobijemy się słowami.

A potem się pokłonimy

I to będzie farsy kres.

Spektatorzy pójdą spać

Ubawiwszy się do łez.

Oni będą ślicznie żyli,

Oni miłość obłaskawią,

Tygrys będzie jadł z ich ręki.

A my wiecznie jacyś tacy,

A my w czapkach z dzwoneczkami,

W ich dzwonienie barbarzyńsko

Zasłuchani.


Wiersz Buffo - Wisława Szymborska