Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Lament

„Ankę to ja bym do Wisły!…”
„Co robisz, tato?!”
„Bez litości i bez namysłu
za to,

że ty mi każesz
kochać więcej niż w sercu miejsca,
że mi (już dzisiaj) pokażesz
bukiecik fiołków w Bejscach,

a tam kasztany, kasztany
– pstryk! Tadziu –
że tata zakochany,
a łeb w nieładzie,

że myśli takie wielkie,
a środki…
że do wiślickiej bazyliki
szliśmy po schodkach,

tam dwunawowy tum
Kazimierza,
że historii szum
trwożnie serce odmierza,

żeś ty już w dzieje wpleciona,
jak ornament,
że w ustach kona
lament,

że tak mi ciężko, ach! ciężko
myśleć i wymyślić
poemat, czyli: zwycięstwo!
o Wiśle.”

„Utop mnie, tato, ja i tak nie żyję…”
„A łzy?”
„Niech będą niczyje,
niech kwitną bzy…”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Lament - Władysław Broniewski
«