Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Nareszcie

Siedzę tu

Najciemniejsza nocą

A kolejny wiersz

Zjawia się

I mówi

Poczekaj,

P o c z e k a j,

Patrz, jak maszeruje

Przez stronice

Litera za litera

Jak któryś z twoich

Kotów

Po masce

Twojego

Auta.

Patrz

Znowu

Idę

Aż do

Meksyku

Na Jawę

Albo tobie do

Brzucha.

Poczekaj

Jeszcze

Trochę,

Te noce

Właśnie temu

Służą

I mnie tez

Bo

To ja władam

Tobą

Więźniem

Siedzącym na wprost

Podświetlonego

Ekranu. zrobisz, co

Zechce

Bo

To ja pisze

Ciebie

A nie na odwrót.

Zawsze cię pisałem,

I zawsze będę pisał.

Jestem ostatnim

Wierszem na

Dziś

I kiedy

Potem zaśniesz w

Sąsiednim pokoju

W ciemnościach

Zapomnisz

O mnie

Zapomnisz o wszystkim

Rozdziawisz

Te durna

Japę i

Zachrapiesz

Zmożony ciężkim

Snem

A ja będę tu

Czekał

Nieśmiertelny

A

Gdy

Umrzesz

I czarne

Niebo zamigocze

Dla ciebie

Czerwienią

Ostatni raz,

Twoje durne

Gnaty

Będą znaczyły

Akurat

Tyle

Co

Kurz.

Ale ja

Będę żył.


Wiersz Nareszcie - Charles Bukowski