Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Ostatnie tchnienie

Tak, przerwij ten ostatni pocałunek łzawy,
Który wchłania dwie dusze i precz je wydycha: Zmieńmy się tym wydechem w dwie ulotne zjawy,
Sami skończmy dzień szczęścia, niech noc spłynie cicha; Miłość naszym jest dziełem; i równie jest tania
Śmierć, którą słychać w słowie „Odejdź” w dniu rozstania.
Odejdź; jeśli to słowo nie dość cię zabiło,
Ulżyj mi, ten sam rozkaz wbijając mi w serce. Jeśliś martwa, niech we mnie bije całą siłą
Własne słowo i słusznie niech karze mordercę. Choć będzie już za późno: sam się śmiercią karze
Podwójną, kto odchodzi i kto odejść każe. Przełożył
Stanisław Barańczak


Wiersz Ostatnie tchnienie - John Donne