Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Xxx

Ostatnie dni. Przyjmować wszystkie poczęstunki,

Pięćdziesiątki i setki, papierosy, przejścia

Ulicą, tonic z cytryną i lodem,

Zastrzeżenia, pretensje, przystanięcia na rogu,

Życzenia świąt zaległe i tego,

Co za czterdzieści sześć godzin dokładnie i nie

Wiadomo dlaczego i po co nastąpi

Nowego roku. Dotyki. W sobotę się strzygłem

I państwo lubią mi przejeżdżać mi dłońmi

Po głowie, po dwunastu milimetrach włosów,

To taki państwo ogólnie przyjęty

Zwyczaj. Przyjmować wszystko. I nie jeżyć się.

Być raz dla państwa miłym. Wytrzymać niezmiernie

Dzielnie wykład o chrześcijaństwie i iluminacji.

Opowiedzieć o swojej. Przyjąć bez obrazy

Zgorszenie. Miłość płciową raz uprawiać ze

Śpiącą. Różnica czasu. Ostatnie dni grudnia

Dość ciepło. Wylatywać —- i wracać do pionu,

Gniazda. A w gnieździe nocą dawać się potworom

Doprowadzać do kuchni, gdzie palić i pisać,

I pisać. Długie, długie darte wiersze

I nie odsłuchać nowo zakupionych płyt,

Przegrać (to jeszcze przed świętami), przegrać

W pokera, za to mieć szczęście w miłości

(duży nawias, duży cudzysłów). Ja nie mam wyboru

Pójść. Stanąć. I postawić. Dać sobie postawić

Dać dotknąć. Niczego nie zrobiłem. Miłe miasto. Wskazać

Najulubieńsze miejsca miasta państwu

Przyjezdnym. A więc

Wojna? Tylko potyczka. Zgubić paszport i

Raz się udzielić gościnnie w koncercie

Pidżamy porno. A raz

Być na koncercie NRD. Dzień wcześniej

Pozbyć się dziecka. U babci. Na ten czas

Mówić o nim. Wiele anegdot. Żenad. I nie jeść,

Spać niemal również nie. Ostatnie

Dni grudnia. Jeden epizod z haszyszem.

Niezmiernie wiele epizodów z wódką.

Pokazy rany zyskanej w wigilię.

Dojdziesz do tego miejsca, potem jeśli chcesz Możesz pójść w swoją stronę. Jak zwykle bawiłem się znakomicie. Jak bawi się państwo?


Wiersz Xxx - Marcin Świetlicki