Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Yaddo: Wielka Rezydencja

Dym z drewna, niewyraźny megafon
Filtrują to czyste
Powietrze i plamią je.

W środku czerwony pomidor, fasolka szparagowa;
Kucharz szarpie dynię
Od pnączy

Na placki. Jodła jest gruba z gwarkami.
Majaczenie złotego karpia w bajorze.
Osa skrada się

Po opadniętych owocach, by łyknąć winnego soku.
Goście w pracowniach
rozmyślają, komponują.

Wewnątrz, feniks Tiffany’ego powstaje
Znad paleniska;
Dwoje wyrzeźbionych sanek

Leży na pomarańczowym pluszu nieopodal poręczy.
Kominki płoną gorące jak tost.
Spóźniony gość

Budzi się, rano, za kobaltowym niebem,
Oszklonym diamentami oknem,
Cynkowo białym śniegiem.

Tłum. Gower


Wiersz Yaddo: Wielka Rezydencja - Sylvia Plath