Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Sonet 62

Pełne miłości do siebie mam oko,
Przepełnia grzech ten me członki i duszę;
Tak jest ukryty w mym sercu głęboko,
Że żadnym lekiem go stamtąd nie ruszę.
Urody większej w nikim nie znajduję,
Wiary tak prawej, tak wiernej prawości,
Więc wartość moją ja sam opisuję,
Gdyż wszelkie cudze przewyższa wartości.
Lecz gdy w zwierciadle widzę moje lica:
Smagłą, pociętą zmarszczkami sędziwość,
Wówczas wywracam mą miłość na nice –
Tak kochać siebie, cóż za niegodziwość!
To ciebie we mnie wysławiać próbuję;
Młodością twoją mą starość maluję.


Wiersz Sonet 62 - William Shakespeare
«