Polska poezja

Wiersze po polsku

Wiersz Opłotki

Opłotki w chwastach i psy na łańcuchu

Aby nie mogły doskomleć księżyca

Wspólna noc ludzi gadziny i chmielu

W czarnej zieleni na nawilgłym dnie

Ledwie wygony zaczną sino szarzeć

Izba przystaje u skrzypiącej furty

Zarankiem przeto chłopi idą na widnokrag

Prowadzają chłopów ich ogromne buty

Tykami chmielowymi pchają małe słońce

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

Wiersz Opłotki - Zbigniew Herbert