Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Opłotki

Opłotki w chwastach i psy na łańcuchu

Aby nie mogły doskomleć księżyca

Wspólna noc ludzi gadziny i chmielu

W czarnej zieleni na nawilgłym dnie

Ledwie wygony zaczną sino szarzeć

Izba przystaje u skrzypiącej furty

Zarankiem przeto chłopi idą na widnokrag

Prowadzają chłopów ich ogromne buty

Tykami chmielowymi pchają małe słońce


Wiersz Opłotki - Zbigniew Herbert