Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz „SALOME”

Ja uśmiech Jana jeszcze raz wywołam
Zatańczę lepiej Sire niż serafiny
Powiedz mi matko czemu niewesoła
Stoisz z delfinem w atłasach hrabiny

Serce mi biło biło bardzo silnie
Tańcząc na głos jego biegłam w szaleje
I wyszywałam na wstążeczce lilie
Nad jego laską myślałam powieje

Laską zakwitło Jordanu wybrzeże
Dla kogo teraz o królu Herodzie
Będęwyszywać gdy twoi żołnierze
Wzięli go zwiędły lilie w mym ogrodzie

Pójdzcie tam ze mną pod pnie ogrodowe
Błaznie mój śliczny nie płacz
Zamiast grzechotki wez sobie tę głowę
Nie ruszaj matko już nie ma w niej ciepła

Sire proszę naprzód trabanci na kraniec
Tu wykopiemy dla niej rowek wąski
Zasadzę kwiaty i w kółeczko taniec
Poprowadzimy aż zgubię podwiązki
Król swój lichtarzyk
Infantka różaniec
Ksiądz proboszcz brewiarzyk


Wiersz „SALOME” - Apollinaire Guillaume