Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Uwaga nikczemności świata



Vivat Jezus i Maryja,

Śliczna w niebie kompanija.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Nic potentat, nic król wszelki,

Jeden Bóg nasz Pan to wielki.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Ludzka przyjaźń dla zabawy,

Bóg przyjaciel jeden prawy.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Nic bogactwa, nic fortuny,

Żebrak, bogacz wpadnie w truny.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Złotogłowy, aksamity

Drze śmierć, z głowy strusie kity.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Zęby czasów rwą sobole,

Karmazyny toczą mole.

Łaska Boska grunt, grunt, grunt,

A świat cały fig funt, funt.

Jak brylanty tak kokardy

Ząb pokruszy czasów twardy:

Serenady

Pełne zdrady,

Komedyje,

Tragedyje,

Promenady i bankiety

Prędko biorą swe walety.

A opery

Śmiech to szczery,

Jako sceny

Krótkiej weny.

Nie uwiozą dzielne cugi,

Musiem płacić fatom długi.

Szłapio, kroczo i ochoczo

Dążą fata, ani zboczą.

Grób karytą, wozem mary,

Fantem będą wraz czamary.

Życie, zdrowie pajęczyna,

Świat sam spłonie, ta przyczyna.

Tu snem szczęście, chwała marą,

Młodość, piękność lat poczwarą,

Dzisiaj rozkosz i bogactwo,

Jutro ropa i robactwo.

Świat światełko,

Śmierć miotełką

Wraz wymieci

Twe rupieci.

Próżność świata bąbel dęty,

Prędzej niknie niż wir kręty.

Świat skorupa

Liczykrupa,

Skąpo daje,

Hojnie łaje.

Jego skarby z słomy sieczka,

Sława słaba jak banieczka.

Niebezpieczna z światem liga,

Kto nie zerwie, temu figa.

W niebie wieczność grunt, grunt, grunt,

Świat dość mały punkt, punkt, punkt.

Sami wiecie

Złe na świecie,

Ej! do nieba

Nam potrzeba.

Świat bałamut i fiut, fiut,

Nic po nim, nie gut, gut, gut.

Dwór niebieski to dwór, dwór, dwór,

Świat plew pełen wór, wór, wór, wór.

W niebie wieczność grunt, grunt, grunt,

Świat dość nędzny punkt, punkt, punkt.



1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Uwaga nikczemności świata - Józef Baka
 »