Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Alkoholik w trzecim tygodniu trzeciej kuracji odwykowej

Wszechświat uczył jak być sobą
więc takie to miało być: bardzo proste.
Na pewno ma również dla mnie jakiś lek
i po całej tej szarpaninie będzie to właśnie: bardzo proste.

Bo faktycznie – choć niby nie dowierzam sobie
dzień po dniu jak gdyby we mnie coś ożywa
i już na pewno nie tknę choćby jednej whisky
dżinu, rumu, wódki, brandy, nawet piwa.

Bo, prawdę powiedziawszy, jak poddać się rozpaczy
kiedy cud słońca wstaje ze świtaniem
jak wstał wczoraj, a pewnie i jutro wstanie.
To wszystko, prawdę mówiąc jest – bardzo proste.

Po prostu nie będziesz zalewał się w trupa w każdy boży dzień.


Wiersz Alkoholik w trzecim tygodniu trzeciej kuracji odwykowej - Berryman John