Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Tango

Ogień nasturcji – w ślepiach kota.
Mgły czujnej wokół ciał zabiegi.
Łódź, co odpływa w nic – ze złota!
Żal – i liliowe brzegi.

Suńmy się ruchem dwóch gondoli,
Nie patrząc w lśniące dno podświatów –
Niepokojeni z własnej woli
Tajemna wiedzą kwiatów.

W zwierciadłach – świateł piętrowanie,
A w szybach – zmrok posępny –
I nieustanne zanurzanie
Stopy w ten dźwięk następny…

A dźwięki, z tańcem snując zmowę,
Mgławieją – byle mgławieć.
Tango bezwiednie purpurowe
Zaczyna – niechcąc błękitnawieć…

Stopę co szuka mgły wygodnej,
Ostatni dźwięk wyminął –
I niezużyty – i swobodny
Chce ginąć…I już zginął.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Tango - Bolesław Leśmian