Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Z izby chorych w pałającą biel słońca

Hej, nie umarłeś, jesteś

W formie, znowu w cholernej formie,

Co to za gadanie o

Walkowerze?

Kiedy czułeś się taki chory

Jakbyś miał umrzeć

To naprawdę

Tylko od nowa

Ładowałeś

Baterie.

A teraz wszyscy

Z drogi

Bo znów grzmisz

Po torze

Jak lokomotywa

Ciągnąca 90 tysięcy

Nie napisanych wierszy

A wszystkie one są

Twoje

I dudnisz po

Szynach

Czasem przez ciemne tunele

Ale potem znów

Z rykiem

W światło!

Kto do diabła powiedział

Ze się

Wypaliłeś?

Powiedziałeś to ty sam.

Maszynista

Który teraz

Czuje świeży przypływ

Nadziei

I mocy

I szczerzy się jak wariat

Na myśl o tym

Cudownym

Nowym Dniu.


Wiersz Z izby chorych w pałającą biel słońca - Charles Bukowski