Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Minotaur

MINOTAUR

Śniłem sen dziwny: żeśmy klęczeli oboje

w kościelnym zmroczu lip

a z rozsrebrzonych ołtarzy

sypał się kwiat – anielskich pełen twarzy

a na powietrzu brzęczą złote roje.

I klęczeliśmy przed sobą oboje

i usta nasze spoiły się łzami

i nie było już świata przed nami

i tylko jedna świętość: serce Twoje.

Ponad borami

krwawiło się zorze

i słychać szum!

tak chrzęszczą zbroje

lub do księżyca wzbierające morze,

a my słuchając, klęczymy oboje.

Potem – uniósłszy mą dłoń

z licem płomiennym Ariadny

wwiodłaś mię w grobów zamkniętych podwoje,

a w głębi huczał Ten, co mrokiem władny

i pod kopyta zabrał serc oboje.

I po wykutej z brązu wężownicy

przez gąszcza maków i modre powoje

ciała nam złocił blask różanolicy

– to księżyc,

wschodząc – żegnał nas oboje.

Ale się jeszcze roztliło zarzewiem

osamotnione w głębiach serce moje.

… Jeziora białym okryte modrzewiem

i gór dymiących napowietrzne zwoje.

Wir mię unosił do skalistej groty,

gdzie króle w złotych maskach i heroje;

przez loch w sklepieniu widzę gwiazd obroty

– błyska mi oczu fosforycznych dwoje.

A były drżące, jak noc przed obłędem,

wicher w nich szalał, gniew i niepokoje.

Wbiłem miecz z rozpędem

miedziana jękła pierś

on błogosławił krwią swą

nas oboje:

– Ja

– duchy z głębin mroku

– wywiodłem, biorąc ból i wieczne znoje.

– Z gwiazd niedosiężnych

– umieram wyroku,

– aby rozpalić

– męką serc oboje.

……

Nad pustym błądzę brzegiem Acheronu,

gdzie z pęknięć

płyną law czerwonych zdroje.

I gwiazdom śpiewam hymn

podobny dzwonu.

A w dzwon ten bije śmierć.

Znów nas oboje

ja

i Śmierć.


Wiersz Minotaur - Tadeusz Miciński