Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Małość

Mój duch wysokopienny w małość popadł –
A nie masz wyjścia z małości;
Za lasem się rozlega jazgot łopat,
Co kopią grób dla mych kości.

Przyjdź, moja miła, przyjdź i łzami swemi
Pożegnaj mnie do ostatka.
Czas mi odpocząć wreszcie w czarnej ziemi,
Gdzie jest mój ojciec i matka.

Odtrącą mnie po śmierci inne duchy,
Wiecznością nikt nie ugości,
Bo nawet śmierć mam małą, jak śmierć muchy –
A nie masz wyjścia z małości!

(1941)


Wiersz Małość - Jan Brzechwa