Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz VII –

Żegnam cię, ty ypromienna, jasna, kryształowa,

Rozkwitająca, bujną wiosną woniejąca,

Bądź zdrowa, złota zorzo pogodnego słońca,

Czarodziejko potężna, wszechmocna – –

Bądź zdrowa!

Żegnam cię, ty, co wiedziesz śpiże i miecze

Na rozszalałe fale, we wrące płomienie,

Na drogi, gdzie strach blady mieszka i ciepienie,

Gdzie zaraza strudzoną śmierć za sobą wlecze,

Nie zdejmując uśmiechu z twarzy ani chłodu

Przerażeń w krew nie sącząc; ty, co nowe moce

Dajesz ludziom, gdy los ich złamie i zdruzgoce,

I cenniejszą nad wszystko – niepamięć zawodu.

Żegnam cię! Jak z innymi, przyszłaś na świat ze mną,

Lecz mi cię wydzierano i w końcu wydarto – –

Wiaro w życie! żegnam cię! żegnam cię!… Nie warto

Żyć bez ciebie, a chcieć cię odzyskać – – daremno…


Wiersz VII – - Kazimierz Przerwa-Tetmajer