Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz „ZNAD MORZA”

O ciche, ciche morze!… Gdyby w twe odmęty
można paść i znicestwieć w twoich wód ogromie…
Nie chciałbym istnieć więcej nawet nieświadomie,
gdy przejdę przeznaczeniem szlak życia wytknięty.

Poznanie krew zamienia w proch, piołun i męty,
truciznę w każdym duszy zaszczepia atomie,
nieprzyjaciel straszliwy, pełznący kryjomie,
nigdy nie wyczerpany i zawsze zawzięty.

Tam, w tych przepaściach wodnych, przepaść jak wir z brzegu,
nic nie czuć, nic nie pragnąć, wszystko zrzucić z siebie,
na zawsze się wymazać z ciał i dusz szeregu…

Tam – – nic nie chcę… Na wieki niechaj mię pogrzebie
jakiś odmęt, niech zginę tak i znicestwieję,
jak nicestwieją w życiu wiary i nadzieje…


Wiersz „ZNAD MORZA” - Kazimierz Przerwa-Tetmajer