Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Wiatr



Jak wtedy jest nas wszędzie troje,

Ja i ty, ja i ty,

A za oknem wiatr uchodzi pękniętym obojem,

Narasta zmęczony krzyk.

Unoszą się drzewa i czarne ptaki, o szyby

Biją liście czerwieńsze niż jesień.

Wydęte uciekają dni i obłoki spłoszone jak ryby

W ten nasz bolesny, pierwszy wrzesień.

Nie odchodź, to motyle pluszowe tak dzwonią

O te szyby umarłe, o martwy wiatr.

Chodzi za oknem upiór zabitego konia

I kaleki, o kulach nienawiści – świat.

To powietrze wezbrane od trwogi uderza,

Przebacz mi świat i życie, i ten wiatr mi przebacz.

Lecą gwiazdy – jaskółki prawdziwego nieba,

Rozsypują nam śmierć na pokoje,

Umierają chwile nieostrzonych lat,

Bo jak wtedy jest nas wszędzie troje,

Ja i ty, ja i ty,

I wiatr.



1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Wiatr - Krzysztof Kamil Baczyński
 »