Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Wykład z prawa

Właśnie ponosiliśmy odpowiedzalność

Za przestępstwo umyślne z zaniechnia

Przekraczaliśmy granice obrony koniecznej

A ja po cichutku na własną rękę

Zaczęłam przekraczać granice

Zdrowego rozsądku

Słysząc jak słowik za oknem

Prowadzi swój własny wykład

Na temat wiosny.


Wiersz Wykład z prawa - Lisak Agnieszka
«