Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Postępy

W cieniu i w ciemnych okularach, oczy

Są otwarte na oślep, ja kabłąk i embrion,

Pierwsza ostatnia litera, na kacu,

W suszy, na mchu pełnych ostrych

Roślinnych drobin, w poprzek trasy mrówek,

Niedaleko lotniska helikopterowych

Ważek, na kacu i w suszy, gdy las

Schyla się zgodnie z wiatrem, prosta sprawiedliwość,

Ja nie zmieniam pozycji, ani drgnę, las trzeszczy,

W cieniu, co się zaciska, zmniejsza, zawęża i pętli,

W zapachu mułu, wśród mulistych muszli

Porzuconych na ścieżce, która wiedzie pewnie

Do ludzi, ludzie są tu również

Niedaleko, brązowy nagi chłopczyk

Oraz jasna, dopiero przez słońce lizana

Kobieta, moja i mój, oni rozmawiają

Słyszę, że rozmawiają i nie słyszę o czym,

Nie patrzę na nich, patrzę w słońce, w cieniu,

Nie rzucam cienia, jestem w cieniu, jestem

Cieniem, na kacu, na mchu, embrion, ja,

Zredukowany i redukujący

Coraz bardziej, na kacu, na mchu, na kłującym

Leśnym poszyciu, w którymś z absurdzie

Czarnych, to coś ma znaczyć, podkoszulków, bolę i umieram,

A miałem nie.


Wiersz Postępy - Marcin Świetlicki