Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Dyskusja na czasie

Spytałem kolegę prawnika,

Czy w kiosku Ruchu potrafi

Wskazać gdzie erotyka

Skłania się ku pornografii,

Bo jak wiadomo ta druga

Ma swój paragraf w kodeksie,

A erotyka to sztuka.

Obie zaś pławią się w seksie,

Więc rzeczą jest oczywistą,

Że ja – chłop prosty – mam problem,

Kto świnią jest, kto artystą,

I co jest złe, a co dobre.

To kwestia bardzo złożona,

Odrzekł mój drogi rozmówca,

Różne być mogą kryteria,

Granice dyktują gusta,

A gustów tyle, co ludzi,

Co mówię, o wiele więcej,

Sam przecież wiesz, gust się zmienia,

Gdy się wychyli dwa głębsze.

Tłumaczył jeszcze mi długo

Złożoność tego problemu,

A w sumie nic nie wyjaśnił.

Nie wiem, czy nie chciał, czy nie mógł.

Wiem jedno, stałem przed kioskiem,

Jak stoi uliczna lampa,

A w głowie piętrzył się problem:

– Co wybrać, Catsa, czy Wampa?

Stałbym na pewno tak długo,

Gdyby niespodziewanie,

Nie zapytała mnie żona:

– Co ty tu robisz, kochanie?


Wiersz Dyskusja na czasie - Parlicki Mariusz